<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss"
	xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#"
	>

<channel>
	<title>moja Ameryka Archives - kingagajatravels.pl</title>
	<atom:link href="https://kingagajatravels.pl/tag/moja-ameryka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kingagajatravels.pl/tag/moja-ameryka/</link>
	<description>Blog o podróżach, Sycylii i włoskiej kuchni &#124; kingagajatravels</description>
	<lastBuildDate>Sat, 20 Jan 2018 11:03:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en-GB</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.2</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">121938514</site>	<item>
		<title>Zamerykanizowane zmysły</title>
		<link>https://kingagajatravels.pl/zamerykanizowane-zmysly/</link>
					<comments>https://kingagajatravels.pl/zamerykanizowane-zmysly/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kinga Gajewska-Corso]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jul 2016 13:55:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[moja Ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[życie w Ameryce]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://kingagajatravels.pl/?p=10554</guid>

					<description><![CDATA[<p>Amerykę widzę, czuję, smakuję, dotykam. Amerykanizuję zmysły, by móc w przyszłości wracać do tych wspomnień. </p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://kingagajatravels.pl/zamerykanizowane-zmysly/">Zamerykanizowane zmysły</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://kingagajatravels.pl">kingagajatravels.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;">Na miesiąc przed podróżą do USA nie wierzysz jeszcze, że to dzieje się naprawdę. Że odliczasz dni do TEJ daty. Że kiedyś ona nadejdzie.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Na tydzień przed &#8211; nie wierzysz jeszcze bardziej. Czujesz ekscytację, motyle w brzuchu. Łapiesz się na tym, że myślisz &#8220;za tydzień o tym czasie będę w Ameryce&#8221;. Pakujesz walizki, sprawdzasz pogodę i czy sprzęt elektroniczny ma upragnione oznaczenie &#8220;110-240 V&#8221;, szukasz ciekawych miejsc.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Nadchodzi długo wyczekiwany dzień. Stres sięga zenitu. Ekscytacja również. Ponad 9-cio godzinna podróż już nie męczy tak jak kiedyś.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;">Lądujesz. Wysiadasz z samolotu. Widzisz, słyszysz i czujesz całkowicie inaczej niż w domu. Przez pierwsze dni Twoje zmysły są pobudzane nowymi bodźcami.</span></p>
<p><span style="color: #000000;">Mój pierwszy &#8220;amerykański sen&#8221; spełnił się 12 i 11 lat temu. Ameryka nie jest dla mnie żadnym <em>nihil novi</em>. Pewne rzeczy, które widziałam wtedy jako szesnastolatka są teraz niezauważalne. Ale zmysły raz pobudzone, budzą się na nowo.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ameryka ma dla mnie smak</strong> Pringelsów paprykowych popijanych niebieskim Gateradem. Pikantnej amerykańskiej pizzy z papryczką jalapeno i salami. Chrupiących skrzydełek z kurczaka, tych łagodnych i tych pikantnych, które należy przepłukać pod bieżąca woda, bo inaczej wypala wszystko (razem z jelitami). Jogurtu truskawkowo-bananowego i lodów waniliowych. Gyrosa od Marcosa z przepysznym sosem tzatziki. Ogromnego burgera medium-well done z bekonem, cebula i serem. Sosu BBQ. Dr Peppera. Herbaty Arizona green tea. Tak, tak smakuje moja wersja USA.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Ameryka pachnie</strong> dla mnie specyficznie. Powietrze jest ciepłe, wręcz duszne i lepkie. Wcale nie pachnie zarabianymi tu pieniędzmi. Pachnie metrem, szynami kolejki. Pachnie wietrznym powietrzem znad Jeziora Michigan. Smażonym mięsem. Zapachem obecnych wszędzie fast-foodów. Pachnie specyficznym zapachem Chicago, którego nie da się opisać słowami.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Amerykę widzę.</strong> Fotografuję, przycinam, ustawiam w klatki filmowe, dopasowuję do siebie. Już zawsze mówiąc &#8220;Ameryka&#8221; będę widzieć przed oczami olbrzymie drapacze chmur chicagowskiego Downtown, majaczące gdzieś w oddali na autostradzie. Zachwycające wielkością, budzące szacunek i podziw dla ciężkiej pracy człowieka. Ameryka to parada z okazji The 4th of July. To 4 pasmowe highwaye, autostradowe serpentyny. Ameryka to jednakowe domki na przedmieściach, równo skoszona trawka, ogromne samochody.</span><br />
<span style="color: #000000;"> Ameryka to subway. Mieszanka rasowa. Czarni, biali i żółci. Wszyscy razem, obok siebie.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Amerykę słyszę.</strong> Słyszę wiatr bawiący się moimi włosami, który bije mnie leciutko po twarzy jadąc po autostradzie, tak jakby chciał mi powiedzieć: &#8220;Obudź się! Nie spij! Patrz, podziwiaj, napawaj się&#8221;. Słyszę samoloty startujące tuż nad moją głową. Klaksony samochodów. &#8220;Pulaski is next&#8221;. &#8220;Hello Ladies&#8221; wypowiadane z afroamerykanskim akcentem przez pracownika metra. &#8220;Hello! How&#8217;s going today?&#8221; zadawane przez kasjerkę w sklepie. &#8220;God bless ya, God bless ya&#8221; &#8211; życzenie rzucone pospiesznie przez czarnoskórego bezdomnego. Śmiech i pisk dzieci goniących na bosaka i taplających się w fontannie w Millenium Park. Mieszanka językowa. Słyszę muzykę wydobywającą się z przejeżdżających samochodów. Reggaeton latino. Zespół muzyków, którzy grają najpopularniejsze kawałki na rogu Michigan i Adams Ave.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Amerykę dotykam.</strong> Stąpam po niej, czuję ją pod palcami, na mojej skórze. Jest mi ciepło, jest mi duszno. Lubię to. Lubię to bardzo. Czuję chropawość kamieni budujących stare domy. Dotykam gładkiej i lśniącej powierzchni szklanych ścian wieżowców. Bawię się fakturą jej roślinności. Czuję na mojej skórze małe kropelki spadającego deszczu, po którym znów nastanie cudownie prażące, gorące słońce.</span></p>
<p><span style="color: #000000;"><strong>Amerykę poznaję na nowo.</strong> Konfrontuję ze sobą stare i nowe obrazy, doświadczenia, emocje. Amerykanizuję zmysły, by móc w przyszłości wracać do tych wspomnień.</span></p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://kingagajatravels.pl/zamerykanizowane-zmysly/">Zamerykanizowane zmysły</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://kingagajatravels.pl">kingagajatravels.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kingagajatravels.pl/zamerykanizowane-zmysly/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">10554</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/?utm_source=w3tc&utm_medium=footer_comment&utm_campaign=free_plugin

Page Caching using Disk: Enhanced 

Served from: kingagajatravels.pl @ 2026-04-16 01:26:06 by W3 Total Cache
-->